W oczekiwaniu na Aleksandra, cz.1

W oczekiwaniu na Aleksandra, cz.1

Zdjęcia ciążowe Alicji i Tomasza podzieliłam na dwie części. Zarówno ze względu na ilość zdjęć, sukienki i różne pory dnia.

Spotkaliśmy się wczesnym po południem pewnego majowego dnia. Słońce świeciło jeszcze dość wysoko. Powszechnie wiadomo, że najlepiej zaczekać z sesją aż do zachodu słońca. Nie zawsze jednak mamy takie możliwości i zdjęcia muszą odbyć się wcześniej. Nie ma takiej pory dnia żeby nie można było wykonać sesji. Samo południe, deszcze, wiatr … to wszystko można (wbrew pozorom) efektywnie wykorzystać! Faktycznie, marzeniem jest miękkie zachodzące światło, ale trzeba też umieć radzić sobie z słońcem, które daje ostre światło i głębokie cienie. Ja pomagam sobie dużą transparentną blendą. Osłania przed przepaleniem na zdjęciach a cień daje miękki i łagodny :)

Pierwsza część naszej sesji odbyła się przy bezchmurnym niebie i dość wysoko świecącym słońcem. „Jakoś” z tego wybrnęliśmy! Sami sprawdźcie!

W drugiej części – zdjęcia przy zachodzie :))

Ala1 Ala2 Ala3 Ala4 Ala5

Skomentuj