Nikodem, Niki, Nikoś. Nie zdążył na typową sesję noworodkową. Kiedy spotkaliśmy się, nie miał 2 tygodni. Niemniej jednak dzieci 5-6 miesięczne równie radośnie i uroczo wychodzą na zdjęciach. Duża się śmieją, są ciekawe kto nowy przyszedł do domu, dźwięku aparatu, zaglądają w obiektyw. Nikodemowi przez całą sesję towarzyszył uśmiech na twarzy. Wspaniale odnalazł się na zdjęciach razem z starszą siostrą, mamą i tatą. Swobodna i beztroska zabawa to najlepsze kadry, o których marzę przy zdjęciach rodzinnych. Sesja to bowiem nie ciężka praca i stres, ale wspaniałe chwile wśród najbliższych osób. Im bardziej jesteście sobą, im bardziej zapominacie o mojej obecności, tym piękniejszy otrzymamy efekt końcowy mojej pracy :) Serdecznie zapraszam do galerii czteroosobowej rodziny, która idealnie wpasowała się w ten schemat!

mj1 mj2 mj3 mj4 mj5

Skomentuj